Irlandzka kłoda
Dodano:
Wynegocjowany z takim mozołem w Nicei traktat będzie musiał być renegocjowany. Kolejne żmudne rozmowy państwa Piętnastki rozpoczną najprawdopodobniej już w trakcie zbliżającego się szczytu w Goeteborgu.
Szczytu - który według zamierzeń - miał być krokiem milowym w stronę rozszerzenia UE. Teraz moment przyjęcia nowych państw zdaje się odsuwać w jeszcze bardziej mglistą przyszłość. Nie ma się jednak co oburzać na Irlandczyków. Gdyby bowiem każde z państw unii miało - tak jak Dublin - zapisany w konstytucji obowiązek ratyfikacji w drodze referendum, przeciwników traktatu nicejskiego byłoby znacznie więcej. W Europie Zachodniej nie ma dziś wielu zwolenników jednoczesnego pogłębiania i rozszerzania unii.
Maria Graczyk
Szczytu - który według zamierzeń - miał być krokiem milowym w stronę rozszerzenia UE. Teraz moment przyjęcia nowych państw zdaje się odsuwać w jeszcze bardziej mglistą przyszłość. Nie ma się jednak co oburzać na Irlandczyków. Gdyby bowiem każde z państw unii miało - tak jak Dublin - zapisany w konstytucji obowiązek ratyfikacji w drodze referendum, przeciwników traktatu nicejskiego byłoby znacznie więcej. W Europie Zachodniej nie ma dziś wielu zwolenników jednoczesnego pogłębiania i rozszerzania unii.
Maria Graczyk